niedziela, 16 września 2007

* Niepewność *

po ulicy niepewności
błąkam się
szukając wyjścia
pośród uliczek ciemnych

nie widzę nikogo
w samotności więc idę
nie licząc na wsparcie
ani na drogowskaz

czarny kot przebiegając
przez drogę spojrzał
wrogo w moją stronę
wielkimi zielonymi oczami

strach przytulił mnie
do siebie
jak dawno nikt
tego nie robił

gdzieś na końcu
drogi tej dostrzegłam postać
owianą dziwną przeszłością
daleką od mojej

to był on
ten jedyny
na mojej ulicy
pełnej czarnych miejsc

opętani demonami
zachwiani duchowo
nie zdołaliśmy oprzeć się
niepewności

poniedziałek, 10 września 2007

* Odrodziłam się *

szłam przed siebie
wiecznie niepewna
choć odważna

myślałam, że
okłamując innych
okłamię i siebie

a jednak
to nie byłam ja
teraz już wiem

nie oglądam się
na innych
już nie

oni również
nie przejmują
się mną

teraz pewna siebie
za celem swego
serca gonię

tak
to nowa ja...
odrodziłam się

niedziela, 9 września 2007

* ... *

Kiedy ciemna noc
nastała za oknem
i w duszy mej
- poddałam się.

Zapomniałam czym są
łzy innych ludzi,
Nam bliskich
- liczyłam się tylko ja.

Zimny powiew wiatru
tak niemiły zawsze,
wtedy okazał sie wyjątkowy:
ciepły i łagodny.

Krople deszczu
również nie były przeszkodą.
Wręcz odwrotnie
- zmyły z Nas grzech.

Pokusa tak wielka była...
A zdrowy rozsądek
został się w szufladzie,
zamkniętej pod kluczykiem...

poniedziałek, 3 września 2007

* Ty *

Kolejny dzień...
Taki zwykły...
A jednak inny.

Czułam Twój wzrok,
przeszywał mnie całą.
Miałam dreszcze.

Twoje słowa ciepłe,
ciągle brzmią
w moich uszach...

Nie mogę myśleć,
zapanować nad sobą.
Nic nie mogę...

Opętana błąkam się
pomiędzy chmurami...
Razem z Tobą...

Tak chciałabym...
Tak bardzo...
Tak mocno...