Minuta jak wieczność,
ciągnie się
w nieskończoność.
Zegar nie działa,
tak jakby ktoś
baterię ukradł.
Herbata wciąż gorąca
mimo, że
wczoraj parzona.
Świat się zatrzymał.
Rozładował.
Nie działa.
Ale to nieistotne.
I tak zaczekam na Ciebie...
ciągnie się
w nieskończoność.
Zegar nie działa,
tak jakby ktoś
baterię ukradł.
Herbata wciąż gorąca
mimo, że
wczoraj parzona.
Świat się zatrzymał.
Rozładował.
Nie działa.
Ale to nieistotne.
I tak zaczekam na Ciebie...
Tyle, że wolniej.