Stałam tylko ja
przy mnie nikt
na brzegu pośród
kołyszących się fal
patrzyłam przed siebie
wzrok mój sięgał
daleko za horyzont
daleko za zachodzące słońce
patrzyłam na Jego pogodną
zamyśloną twarz
oczy Mu błyszczały
jak gwiazdy złote
dłonie delikatne bawiły się
wyrzuconymi skarbami morza
włosy potargane przez wiatr
wyglądały pięknie jak nigdy
siedział za drugą stroną słońca
i spoglądał przed siebie
tak jak robiłam to ja
porwały mnie fale
wciągnęły w głąb morza
zabrały mnie całą
dusza ani ciało
nie oparły się tej potędze
brak powierza nie pozwala
oddychać równomiernie
głośny szum nie pozwala
zebrać myśli
ale mi nie potrzebna do życia
swoboda myśli
ani tlen
wystarczy mi On
i jego oczu blask
skupiony tylko na mnie
przy mnie nikt
na brzegu pośród
kołyszących się fal
patrzyłam przed siebie
wzrok mój sięgał
daleko za horyzont
daleko za zachodzące słońce
patrzyłam na Jego pogodną
zamyśloną twarz
oczy Mu błyszczały
jak gwiazdy złote
dłonie delikatne bawiły się
wyrzuconymi skarbami morza
włosy potargane przez wiatr
wyglądały pięknie jak nigdy
siedział za drugą stroną słońca
i spoglądał przed siebie
tak jak robiłam to ja
porwały mnie fale
wciągnęły w głąb morza
zabrały mnie całą
dusza ani ciało
nie oparły się tej potędze
brak powierza nie pozwala
oddychać równomiernie
głośny szum nie pozwala
zebrać myśli
ale mi nie potrzebna do życia
swoboda myśli
ani tlen
wystarczy mi On
i jego oczu blask
skupiony tylko na mnie